PRACA, PRACA I TYLKO PRACA…

Od małego tylko praca i praca.

Ciągłe stymulowanie rozwoju, na każdym kroku i wszystko poprzez zabawę, bo jak inaczej? Staś zaczął swoją przygodę z rehabilitacją jak miał ledwo 3 miesiące, a zajęcia logopedyczne i terapię zajęciową rozpoczął wraz z ukończeniem roku. Teraz ma jeszcze zajęcia z Integracji Sensorycznej.

Ale wszystkie te zajęcia póki co, bardzo go interesują. Rzadko się buntuje, przeważnie ślicznie współpracuje z paniami Justynką, Małgosią i drugą Justynką oraz z panią Zosią.

A do tego jeszcze my ciągle z nim pracujemy, podsuwamy zabawki edukacyjne, książki, farby, kredki. Zadajemy tysiąc razy te same pytania: jak robi krówka, dzik, świnka, piesek, rybka, kotek, kurka, wąż, kaczuszka, samolot, samochód, lew, hipopotam, słoń itd. Staś grzecznie odpowiada, czasami sam zaczyna zabawę.

Najlepszą rehabilitantką, terapeutką jest dla Stasia – Maja. Tak, tak rodzeństwo, to wielki skarb. Ona nauczyła go wielu rzeczy, ostatnio skakać z łóżka. Razem układają klocki, oglądają bajki, malują, rysują, wrzeszczą, biją się, przepychają, ganiają, uczą rywalizacji, cierpliwości, dzielą się wszystkim i o wszystko walczą. Jak typowe, szczęśliwe rodzeństwo.

Staś szybko (jak na dziecko z zd) zaczął pełzać – oczywiście od razu ruchem naprzemiennym, tym samym rozwijając obie półkule mózgu. Długo raczkował, za co jestem wdzięczna rehabilitantce, która kazała nam opóźniać Stasiowe chodzenie. Dlaczego? by nie było problemów ze stawami – wiotkość mięśni u niego jest bardzo duża. Na ostatnim turnusie, badał stasia prof. ortopeda, który był zachwycony „stanem” stasiowych stawów, które nie są wykręcone, co zdarza się bardzo często u dzieci z zd. A więc, pani Justynko – jeszcze raz dziękujemy.

Staś zaczął chodzić przy meblach, jak miał 15 miesięcy, ale sam (już za naszym pozwoleniem) poszedł, jak miał 20 miesięcy i od tamtego czasu, go jeszcze bardziej pełno. Mówią, że dzieci z zespołem Downa, bardzo długo jeżdzą w wózku, bo szybko się męczą – Staś zdecydowanie woli chodzić i uciekać.

Ruchowo jest już do przodu, oczywiście dużo przed nami. Teraz trzeba zająć się mową, a z tym będzie bardzo dużo pracy. Pomyśleć, że on ma dopiero 3 lata, a już tak wiele zajęć ma za sobą 🙂

A więc PRACA, PRACA i tylko PRACA.