AMICUS 1

AMICUS – TURNUS Z FUNDACJĄ DZIECIOM ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ

Na turnusie w ośrodku AMICUS, byliśmy ze Stasiem w zeszłym roku, aż dwa razy. Mieszkaliśmy w Warszawie w hostelu Fundacji, a na zejęcia dojeżdżaliśmy komunikacją warszawską, a także autkiem (ale dopiero podczas drugiego turnusu – wcześniej nie miałam uprawnień 🙂 ).

Z racji tego, że Staś był malutki miał zajęcia:

  • SI (Integracja Sensoryczna 1h dziennie);
  • Zajęcia Ruchowe (2-3h dziennie w kombinezonie Adeli);
  • Masaż (0,5 h dziennie);
  • Logopeda (0,5 h dziennie).

Przelotem Staś zaczepił nie tylko panią psycholog, logopedkę ale i innych specjalistów. Z każdym zrobił „żółwika”, pogadał i został „obgadany” na spotkaniu specjalistów.

Na koniec turnusu dostał podsumowanie, co było zrobione i jakie są zalecania.

Po pierwszym turnusie – Staś się bardzo ładnie spionizował, a po drugim nauczył się wszystkich samogłosek. Zajęcia mu się bardzo podobały, chyba tylko raz zapłakał i to na ostatnim turnusie, ale nie z bólu czy wysiłku, ale dlatego że Pani Agnieszka nie pozwoliła mu się bawić 🙂 tylko zagoniła szybko do pracy. Chwilę popłakał i poźniej słyszałam już tylko śmiech.

Zapomniałam napisać, na wszystkich zajęciach (poza masażem) rodzice siedzą na korytarzu, bo inaczej rozpraszają dzieci. Jest więc czas na poczytanie książki.

Już nie mogę się doczekać kolejnego turnusu – ale nie wiem, czy w tym roku się załapiemy. Chyba, że po wakacjach :). Poniżej kilka zdjęć z ćwiczeń.